Maksio w październiku 2014 skończył roczek. Kaszel męczył go od jakiegoś czasu. Pojawiał się bez powodu, nie ciągnął za sobą przeziębienia ani żadnej innej choroby.
Potem zaczęły pojawiać się siniaki wokół oczu. … Diagnoza: Maks ma nowotwór, neuroblastoma IV stopnia. To jest najwyższy stopień zaawansowania choroby, dodatkowo występuje mutacja N-myc, co daje złe rokowania. Guz pierwotny jest w jamie brzusznej. Wystąpiły przerzuty do wątroby, mózgu, kości.
Leczenie rozpoczęło się natychmiast. Maks miał wtedy 12 miesięcy. Lekarze podjęli leczenie według protokołu COJEC: operacja, chemioterapia plus autoprzeszczep szpiku, radioterapia, retinoidy. Życie rodziny rozłamało się na pół – mama zamieszkała z synkiem w szpitalu w Białymstoku, tata został z córeczką w Bielsku Podlaskim.
Po pierwszych 7 cyklach chemioterapii guz w brzuszku zmniejszył się o połowę, jednak nerki są bardzo słabe. … Maks ma jeszcze bardzo długą drogę przed sobą do zdrowia. Zbiera środki na leczenie przeciwciałami GD-2 , które są ostatnim etapem w tej trudnej walce.
1 Komentarz
Joanna
Buziaczki Maksiu ? Trzymamy kciuki za Ciebie I przytulamy z całego serca ❤️