Od tak zajrzeliśmy z kawusiami i i herbatkami do rodziców na bydgoskiej onkologii. A najdzielniejszym pacjentom ogłosiliśmy, że dziś jest Dzień Gry Planszowej  i każdemu wręczyliśmy jedną z nich  Fak już w pierwszej sali zwątpiliśmy jaki dziś jest dzień, gdy degustowałyśmy najpyszniejsze faworki, zrobione przez dzielną Juleczkę z mamą  Noszenie podarków z samochodu było wielką przygodą, wichura nam nie ułatwiała sprawy Biegaliśmy dosłownie za wszystkim, co nam wydarł wiatr, o naszych fryzurach to już wogóle nie wspomnimy, ale warto było, prawda Sylwia? ! Dziękujemy przypadkowym przechodniom, którzy nam pomagali Śmiechu było co niemiara i w ogóle nie było nam przykro jak się okazało, że aparat fotograficzny zrobił sobie wolne w czasie wizyty, bo najpiękniejsze wspomnienia i tak są w głowie. Spotkaliśmy mnóstwo dzieciaków, które pakowały się na przepustki, a nic tak skutecznie nie rysuje uśmiechu na buziach pacjentów onkologii , jak hasło: dom. Do następnego spotkania Wyjątkowi Wojownicy 
PS Na piętrze transplantologii zostawiliśmy zebrane podczas akcji Waleczne Serca kosmetyki do skóry atopowej, szkoda tylko, że ich tak mało. A w gabinetach zabiegowych pozostawiliśmy planszówki.

https://drive.google.com/open?id=1rWeUob0J3dgK6oX_b7q1mX5fYqHZxRx3

Skomentuj